Sobótka 2016

Miały być morskie klimaty i były.

Deszcz lał się z nieba strumieniami, pioruny, błyskawice i silny wiatr dodawały grozy. Na ognisko nie było szans! Impreza przeniosła się pod dach, na ganek i do chałupy. Przybyły 42 osoby: marynarze, żeglarze, piraci i seniority. Tym razem nie było wianków. Przybyła z zaprzyjaźnionego portu w Elblągu / Truso?/ seniorita Barbara, która czytała własne wiersze. Wiersze swoje czytał też miejscowy żeglarz Jacek. Kilku gitarzystów i moc wspaniałych głosów stworzyło atmosferę portowej tawerny. Królowały pieśni masowe i pieśni kubryku. Chałupa przetrzymała! Około 4 nad ranem, ocean powoli się uspokoił. Wszyscy przeżyli, rozbitków nie było. Część gości rozjechała się do domu, a część nocowała. Port to jest poezja. A hoj!

https://www.youtube.com/watch?v=FsFbYK0h6Zw 

 

DSCF3414 DSCF3508DSCF3517DSCF3427 DSCF3500 DSCF3444DSCF3449  DSCF3462

Planowane imprezy

    Wycieczka piesza27/28.10.2018

    Zwiedzamy Szczelinę Lechicką w Lasach Mirachowskich. Idą dwie grupy na tą sama trasę, jedna z noclegiem, a druga wraca do...Szczegóły

    ZIMOWISKO09/16.02.2019

    Zimowisko luty 2019. Jedziemy w Góry Sowie, teren ciekawy turystycznie, atrakcje dla piechurów i narciarzy / biegowych i zjazdowych/....Szczegóły

Nasze Zdjęcia

Napisz Do Nas