Dzięki uważności Basi, załapaliśmy się na kajaki organizowane przez Miasto Gdańsk i za pieniądze miasta. Wyprawa była krótka, a pogoda, jak na listopad nie najgorsza. Z naszej grupy było osiem osób / na zdjęciach poniżej/ . Popłynęliśmy z przystani jachtowej w Sobieszewie, Martwą Wisłą do ekskluzywnej mariny w rejonie mostu, potem do Kanału Młynówka i z powrotem. To pewnie ostatnie kajaki w tym roku.


